Menu

KOSMICI „NIE MA NAS”

Zespół KOSMICI to zupełnie nowa grupa muzyczna na polskim rynku fonograficznym. Tworzą ją artyści doskonale znani – członkowie legend, od lat obecnych na polskich scenach.

· Darek Budkiewicz – bas, syntezatory (ARMIA)
· Stefan Machel – gitary, programowanie (TSA)
· Tomasz „Oley" Olejnik – śpiew (PROLETARYAT)
· Marcin „Manio" Papior – perkusja, programowanie (PIERSI)

Zespół ukonstytuował się w studio nagrań i zarejestrował już debiutancki album, który ukazał się dzisiaj, 23 stycznia 2026 roku, nakładem Mystic Production. Projekt łączy doświadczenie muzyków obecnych na scenie od lat, z wpływami współczesnego rocka. KOSMICI zapowiadają też energetyczne koncerty „Nie z tej Ziemi". Jednocześnie dzisiaj premierę ma „Twój Ślad", trzeci singiel z płyty „Nie ma nas". Poprzednie single z albumu to „Pukam" oraz „Lód".

„Twój Ślad" to trzeci singiel z nadchodzącego debiutanckiego albumu „Nie ma nas".

Stefan Machel o singlu „Twój ślad":
„Twój Ślad" to piosenka, którą przyniósł Tomek Olejnik. Początkowo był tylko szkic z akordami gitary akustycznej a ja, zauroczony melodią, z pomocą Darka i Marcina, zająłem się aranżem. Manio dołożył transowe bębny, Darek basy i klimatyczne syntezatory a ja gitary elektryczne w podkładzie i nawet uroniłem kilka gitarowych łez w codzie. Na to wszystko Tomek pokazał mi jakie jeszcze dźwięki gitar chce w refrenie a potem zaśpiewał tam urzekające canto, które pierwotnie było harmonią gitar. Z tego wszystkiego wyszedł nam bardzo bogaty w egzotyczne dźwięki a jednocześnie ascetyczny w formie aranż, z którego jestem bardzo dumny. No i to chyba najbardziej odmienny nasz utwór, no może poza liryką Oleya, która niezmiennie opiewa piękno relacji z bliską osobą. Tomek jest niezwykle wrażliwą osobą a ja czuję się trochę opiekunem tej jego mniej znanej strony twórczości literackiej. Mam do tej piosenki szczególny sentyment i chciałem nawet, aby to ona była pierwszym singlem.


źródło: Mystic Production
Czytaj dalej...

DEATH CULT "Paradise Live"

Death Cult położył fundament pod zespół, który dziś znamy jako The Cult. W 2023 roku, z okazji 40-lecia grupy, Ian Astbury i Billy Duffy wraz z Johnem Tempestą na perkusji i Charliem Jonesem na basie reaktywowali Death Cult na specjalną serię koncertów.

PARADISE LIVE, który ukazał się 16 stycznia 2026 roku, to 16-utworowy album koncertowy dokumentujący to odrodzenie. Materiał nagrano 18 listopada 2023 w kultowym Albert Hall w Manchesterze, rodzinnym mieście Duffy’ego.

Jak napisał New Noise Magazine: „Ian i Duffy to bracia we wspólnej muzycznej sprawie i reprezentanci kluczowej ery gotyckiej nowej fali czy pierwszej fali punka z Camden. Death Cult byli braćmi The Clash i Siouxsie and The Banshees. Byli częścią tej sceny. A dziś są jednymi z ojców muzyki alternatywnej z Los Angeles”.

Pierwszą odsłoną The Cult był Southern Death Cult, założony w 1981 roku. Wydali swój jedyny, imienny album już po rozwiązaniu zespołu, w 1983. W tym samym roku powstał Death Cult — wtedy Ian Astbury połączył siły z Billym Duffym, tworząc muzyczny duet, który przetrwał ponad 40 lat. Death Cult zmienił się w The Cult w 1984 roku, wydając tego samego roku album Dreamtime.

Tracklista:

1. 83rd Dream
2. Christians
3. Gods Zoo
4. Brothers Grimm
5. Ghost Dance
6. Butterflies
7. A Flower in the Desert
8. Resurrection Joe
9. Horse Nation
10. Go West
11. Hollow Man
12. Dreamtime
13. Spiritwalker
14. Rain
15. Moya
16. She Sells Sanctuary

źródło: sonicrecords.pl
Czytaj dalej...

Rocznicowa edycja legendarnego albumu „Wish You Were Here” Pink Floyd

50 lat po premierze w 1975 roku, legenda muzyki - zespół Pink Floyd wydaje jubileuszową edycję albumu „Wish You Were Here”.

„Wish You Were Here (50th Anniversary)” daje fanom ekscytującą, nową perspektywę na jeden z najbardziej ikonicznych i ukochanych albumów Pink Floyd. Edycja jubileuszowa zawiera wiele płyt z rzadkimi nagraniami – sercem tej wyjątkowej kolekcji jest sześć wcześniej niepublikowanych alternatywnych wersji i nagrań demo, które prezentują ósmy album studyjny legendy w zupełnie nowym świetle, zachęcającym do wielokrotnego słuchania.

Jubileuszowa edycja albumu ukaże się w wielu formatach: 3 LP, 2 CD, Blu-Ray, edycji digitalowej oraz w wersji Deluxe Box Set.
Wydanie cyfrowe obejmuje oryginalny album z 1975 roku w nowym miksie Dolby Atmos autorstwa Jamesa Guthrie, który współpracuje z Pink Floyd od czasów „The Wall” (1979 rok). Zawiera także 25 dodatkowych utworów: dziewięć rzadkich nagrań studyjnych oraz 16 koncertowych, zarejestrowanych przez znanego bootleggera Mike’a Millarda podczas występu Pink Floyd w Los Angeles Sports Arena, 26 kwietnia 1975 roku – teraz po raz pierwszy wydanych oficjalnie. Dźwięk koncertowy został starannie zremasterowany przez Stevena Wilsona.

Wersja Blu-ray daje fanom możliwość obejrzenia trzech filmów wyświetlanych na ekranach podczas trasy koncertowej z 1975 roku, a także krótkometrażowego filmu Storma Thorgersona.

Formaty 3 LP i 2 CD zawierają oryginalny album oraz dziewięć dodatkowych nagrań studyjnych.

Deluxe Box Set obejmuje cały materiał z 2 CD, 3 LP (na ekskluzywnym przezroczystym winylu) i Blu-Ray, a ponadto czwarty przezroczysty winyl „Live At Wembley 1974”, replikę japońskiego 7-calowego singla „Have A Cigar / Welcome To The Machine”, książkę w twardej oprawie z niepublikowanymi zdjęciami, komiksowy program trasy oraz plakat z koncertu w Knebworth.

„Wish You Were Here” od dekad niezmiennie figuruje na listach najlepszych albumów wszech czasów. Ten wielokrotnie platynowy krążek, który trafił na pierwsze miejsce list przebojów po obu stronach Atlantyku, był najszybciej sprzedającym się wydawnictwem w historii Pink Floyd. W 1973 roku „The Dark Side of the Moon” wyniosło zespół z poziomu niezwykle popularnej brytyjskiej grupy na status jednej z największych rockowych formacji świata. „Wish You Were Here” było mocną odpowiedzią zespołu na nagłą, globalną sławę.

Album zawiera m.in. wieloczęściową muzyczną elegię dla Syda Barretta – „Shine On You Crazy Diamond”, hipnotyzujące „Welcome To The Machine”, uszczypliwe „Have a Cigar” z kultową frazą „Oh by the way, which one’s Pink?”, zaśpiewaną nie przez Watersa ani Gilmoura, lecz przez zaprzyjaźnionego muzyka Roya Harpera, a także tytułowe „Wish You Were Here” – jedną z najbardziej fundamentalnych kompozycji w historii muzyki popularnej.

Tematy albumu – nieobecność, izolacja, przemijanie i krytyka zakłamania przemysłu muzycznego – odzwierciedla jego ikoniczna okładka. Wizualne gry stworzone przez Storma Thorgersona i Aubreya „Po” Powella pozostają do dziś jednymi z najbardziej rozpoznawalnych obrazów w historii rocka.

Wspominając tamten czas, Aubrey „Po” Powell powiedział:
„W latach 70. okładki płyt były równie ważne jak sama muzyka, bo to one pomagały sprzedać album. Sklepy płytowe miały na półkach po 10 tysięcy różnych okładek, więc to, co robiliśmy, musiało wyglądać inaczej i wyróżniać się z tłumu.
Pamiętam, jak odwróciłem się do Storma i zapytałem: jak mamy podpalić człowieka? Bo wtedy nie było żadnej cyfrowej technologii, żeby to zrobić. A on na to: Po, będziesz musiał zrobić to naprawdę. I tak właśnie było.

Trzeba pamiętać, że Pink Floyd byli jedynym zespołem w EMI i Capitol Records, który – poza Beatlesami – miał prawa do twórczej kontroli nad okładkami albumów. Dlatego mogliśmy robić, co chcieliśmy. To było genialne. Tak samo jak Pink Floyd byli wówczas bardzo pomysłowym zespołem, tak Hipgnosis było równie kreatywne. Byliśmy zdeterminowani, by utrzymać tę abstrakcyjną, enigmatyczną estetykę przy życiu – i dlatego mogliśmy to robić dla Pink Floyd.”

W roku 2025 nie słabnie fascynacja i oddanie fanów wobec muzyki Pink Floyd. Nowo zremasterowana wersja przełomowego filmu z 1972 roku „Pink Floyd at Pompeii – MCMLXXII” odniosła ogromny sukces w kinach na całym świecie, a album koncertowy zadebiutował na #1 miejscu UK Albums Chart, stając się pierwszym od jedenastu lat numerem jeden Pink Floyd w Wielkiej Brytanii i siódmym w całej karierze zespołu. Film zebrał entuzjastyczne recenzje krytyków i publiczności – The Guardian opisał go jako „hipnotycznie osobliwy portret zespołu na progu wielkości”.

Po 50 latach od premiery „Wish You Were Here” brzmi równie przenikliwie i świeżo jak dawniej, a to jubileuszowe wydanie pozwala po raz pierwszy tak głęboko zanurzyć się w przełomowym momencie w historii Pink Floyd.

źródło: Sony Music
Czytaj dalej...

Leniwiec "Świat nie jest gotowy na Polskę"

"Świat nie jest gotowy na Polskę" to tytuł najnowszej, ósmej już płyty zespołu Leniwiec. Nowa propozycja jeleniogórskiej formacji to swojego rodzaju rozprawa z naszą narodową podświadomością, naszymi traumami, stereotypami i marzeniami. Czasem pełna lęku i przytłaczająca swoją wizją przyszłości (Plecak ucieczkowy, Do Edwarda Stachury), czasem śmieszna i szczeniacka (Józek), a niekiedy pełna ideałów i bezwarunkowej wiary (Architekci, Nierozłączni, Ogrodnicy). Konfrontacja z otaczającą rzeczywistością muzycznie oprawiona jest w takie gatunki jak rock, punk, reggae, ska i poezja śpiewana. Album ma swoją premierę dziś i można go nabyć pod tym linkiem:

Leniwiec gra melodyjną, czadową mieszankę rocka, reggae, ska, folk i punk wzbogaconą dźwiękami, akordeonu i puzonu. Dochodzą do tego zazwyczaj zaangażowane, ale czasem też zupełnie niepoważne, teksty. Muzyka w ich wykonaniu to nie tylko mocne hasła o sprawach, które uważają za słuszne i ważne, ale też zabawa, dowcip i humor. W maju 2001 po sześciu latach działalności ukazała się debiutancka płyta zespołu zatytułowana: „Z tarczą lub na tarczy". Po wysłuchaniu tego materiału Jurek Owsiak zaprosił Leniwca na Przystanek Woodstock. Występ na tym festiwalu był dla muzyków wydarzeniem niezapomnianym, jednak muzycy Leniwca ciepło wspominają chyba wszystkie koncerty, nawet te małe, zwłaszcza w miejscach tak dziwnych jak więzienie, basen miejski czy tama przeciwpowodziowa. Od występu na Przystanku Woodstock i wydania pierwszego materiału działalność Leniwca nabrała dużego tempa. Zespół zagrał pponad 900 koncertów w 9 krajach, grając z największymi gwiazdami i legendami sceny punk-rockowej. Zespół jest zapraszany na największe festiwale punk-rockowe w Europie: Puntala (Finlandia), Antifest (Czechy), Punk am Ring (Niemcy). W lutym 2011 nakładem Mystic Production ukazuje się płyta „Droga". W dalszym ciągu jest to pozytywne granie w klimatach punk, reggae i ska, jednak zespół potrafi zaskoczyć słuchaczy. Niespodzianką na pewno jest nowe, pełne energii brzmienie, wzbogacone o kobiecy wokal, gitarę solową, saksofon i trąbkę. Jednak to nie koniec niespodzianek - oprócz typowych dla tego zespołu klimatów punk-reggae-ska na płycie można usłyszeć mocne wpływy muzyki folkowej. Szósty studyjny to "Rozpaczliwie wolny – Piosenki Edwarda Stachury". Tym razem muzycy jeleniogórskiej formacji postanowili zaskoczyć odbiorców i zmierzyć się z poezją Edwarda Stachury. Twórczość tego wybitnego artysty zainspirowała zespół do stworzenia muzyki o niezwykle bogatej stylistyce, odmiennej jednak od popularnych aranżacji liryki Stachury, dostępnych na polskim rynku muzycznym. W 2016 roku ukazuje się siódmy studyjny album Leniwca „Raj". Nieco łagodniejsza muzyka łączy się nadal z ważnym i interesującym przekazem. Płyta była doskonale przyjęta przez krytyków muzycznych.

Tracklista:

Świat nie jest gotowy na Polskę
2. Nierozłączni
3. SkaLove
4. Ogrodnicy
5. Czarna tawerna
6. Do Edwarda Stachury
7. Loch Lomond
8. Lawina w Białym Jarze
9. Krajka
10. Pacyfka
11. Architekci
12. Józek
13. Plecak ucieczkowy

źródło: Mystic Production
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS