Menu
Jerzy Szlachta

Jerzy Szlachta

Pol Wanda. Solowy projekt wokalisty zespołu Oranżada. Premiera płyty “Nieba krzyk i król wiatr”

Oranżada to zespół znany wielu fanom psych rocka od prawie trzech dekad. Jego wokalista i gitarzysta wydał właśnie solową płytę akustyczną, na której łączy znane z macierzystej kapeli poetyckie teksy z jedynie gitarą akustyczną. Dzięki temu w pełni pokazuje swoje wybitne umiejętności w pisaniu świetnych piosenek z prawdziwie niebanalnymi tekstami, których frazy wpadają w ucho.

Prawdziwą perełką jest tu także wykonanie piosenki Agnieszki Osieckiej i Krzysztofa Komedy 'Nim wstanie dzień' z filmu "Prawo i pięść" z 1964 roku w reżyserii Jerzego Hoffmana i Edwarda Skórzewskiego, a także smaczek dla fanów Oranżady - akustyczna wersja utworu 'Droga' z płyty "Samsara".

Pol Wanda to solowe wcielenie Michała Krysztofiaka – wokalisty, gitarzysty i współzałożyciela formacji Oranżada, obecnej na polskiej scenie alternatywnej od ponad trzech dekad. Projekt powstał w 2012 roku, debiutując anglojęzycznym wydawnictwem „MORE", po czym został zawieszony. Reaktywowany w nowej formie, Pol Wanda stanowi kameralne, akustyczne odgałęzienie dotychczasowej twórczości artysty. Przenosząc charakterystyczny, psychodeliczno-punkowy impuls znany z macierzystego zespołu na grunt muzyki akustycznej, projekt opiera się na formie solowej, umożliwiającej elastyczne występy zarówno w przestrzeniach klubowych, jak i na kameralnych scenach festiwalowych.

Album „Nieba krzyk i król wiatr" skupia się wokół motywu wewnętrznej podróży - ucieczki od nadmiaru bodźców, oczekiwań i narzuconych ról ku przestrzeni pozwalającej na konfrontację z samym sobą. Teksty czerpią z krajobrazu i natury: rzeka Wisła staje się punktem odniesienia dla oczyszczenia i odzyskiwania perspektywy, lot żurawi reprezentuje motyw wolności, a sama droga funkcjonuje jako metafora codziennych wyborów. Obok obrazów przyrody na płycie pojawiają się refleksje nad przemijaniem, niepewnością oraz szukaniem punktów oparcia. Album obejmuje dziewięć autorskich utworów oraz autorską interpretację kompozycji 'Nim wstanie dzień' Krzysztofa Komedy i Agnieszki Osieckiej.

Lista utworów albumu „Nieba krzyk i król wiatr"
1. Biegnij go
2. Mały strzał
3. Niemów
4. Wisła
5. Droga
6. Nim wstanie dzień
7. Nieotwierany
8. Wolno to mi
9. Nieba krzyk i król wiatr
10. Migot

Skład nagraniowy:
Michał Krysztofiak – śpiew, gitara
Mikołaj Błaszczyk – wiolonczela
Piotr Rychlec – akordeon

źródło: Filip Sarniak

Black Veil Brides z supportami!

Black Veil Brides powracają do Polski! Amerykanie zagrają 30 stycznia w warszawskiej Stodole oraz 4 lutego we wrocławskim A2, gdzie przyjadą z nową płytą "Vindicate". W obu miastach towarzyszyć im będą The Funeral Portrait oraz The Howling.

Black Veil Brides to zespół, za którym stoi armia fanów rozproszona po całym świecie. Koncept na niego kształtował się w głowie Andrew Biersacka od najmłodszych lat - już wtedy jego wyobraźnię kreowali Kiss, Batman czy Misfits. Dziś BVB należą do grona największych współczesnych zespołów gitarowych. Co za tym stoi? Ponadprzeciętny dryg do przebojowych melodii oraz hymnicznych refrenów, a to wszystko osadzone w mieszance hard rocka, melodyjnego metalcore'a i glamu. Amerykanie niedawno powrócili z pierwszym od pięciu lat albumem „Vindicate", wydanym nakładem wytwórni Spinefarm. Kompozycje z niego oraz największe hity, takie jak "In The End" i "Knives and Pens", usłyszymy na początku roku w Warszawie oraz we Wrocławiu!

Na najbliższych koncertach u boku Black Veil Brides zobaczymy The Funeral Portrait, którzy po wydaniu płyty "Greetings From Suffocate City" zagrali trasy u boku Three Days Grace oraz The Rasmus. Amerykański zespół rockowy łączy przebojowy, nowoczesny rock z nostalgią sceny Warped Tour lat 2000. Grupa słynie z widowiskowych koncertów oraz silnej, oddanej społeczności fanów, tworząc bezpieczną przestrzeń dla wszystkich outsiderów i miłośników alternatywnego brzmienia.

Oba wieczory otworzy brytyjska grupa The Howling. To nowy, brytyjski zespół rockowy, który łączy energię punka, gotycki rozmach i dramaturgię. Ich styl przywołuje na myśl My Chemical Romance, Green Day oraz Sisters of Mercy. Szybko zyskali popularność na scenie UK, a debiutancka EP-ka „Salvo" zdobyła uznanie m.in. w Kerrang! i BBC Radio 1.

BLACK VEIL BRIDES
Support: The Funeral Portrait, The Howling
30.01.2027 / Warszawa, Stodoła
04.02.2027 / Wrocław, A2

źródło: Winiary Bookings

5 LAT BEZ BARTA SOSNOWSKIEGO. WYJĄTKOWA PREMIERA JUŻ 25 WRZEŚNIA

Mija 5 lat odkąd odszedł Bart Sosnowski - przedwcześnie i nagle. To dobry czas by przypomnieć o jego nietuzinkowym głosie, charyzmatycznej osobowości i songwriterskim talencie.

25 września 2026 roku ukaże się studyjna wersja utworu „Rusty Waltz", który słuchacze i słuchaczki Sosnowskiego na pewno doskonale pamiętają z koncertów.

Bart miał ogromną słabość do utworów granych „na trzy" - dostrzegał w nich rodzaj hipnotyzującej magii. Wymarzył sobie też, by mieć w repertuarze piosenkę, w której będzie mógł oddawać się scenicznemu szaleństwu w stylu Screamin' Jay'a Hawkinsa. I tak właśnie napisał rdzawy walczyk - „Rusty Waltz".

Singiel zapowiada wyjątkową reedycję płyty Sosnowskiego „Tylko się nie denerwuj", zawierającą dodatkowo niepublikowane dotąd utwory.

źródło: MYSTIC PRODUCTION

Signs of the Swarm na koncercie w Polsce!

Signs of the Swarm zabierają ze sobą ten56., Oceans Ate Alaska oraz Face Yourself na trasę po Europie! Jedyny przystanek w Polsce będzie miał miejsce 15 lutego w warszawskim klubie Proxima.

Powstały ponad 10 lat temu w Pittsburghu Signs of the Swarm to dziś jeden z czołowych zespołów na scenie nowoczesnego deathcore'u. Ciężkie, deathmetalowe riffy, slamowe breakdowny, a to wszystko osadzone w wariackich tempach. Ich dyskografię zamyka wydany w 2025 roku nakładem wytwórni Century Media "To Rid Myself of Truth".

Krótko po swoim odejściu z Betraying the Martyrs Aaron Matts założył ten56. i od razu pokazał, że w nowoczesnym metalu ma jeszcze wiele do powiedzenia. Grupa w skrajnie wybuchowy sposób łączy metalcore'a z nu-metalem, a czasem nawet industrialnymi wpływami. Uwierzcie, że z takimi pokładami energii na żywo nie spotykacie się często.

Łamanie granic w nowoczesnym metalu to coś, w czym Oceans Ate Alaska czują się najlepiej. Zespół zadebiutował w 2015 roku krążkiem "Lost Isles" i następnie swój techniczny sznyt rozwijał na kolejnych płytach: wydanej dwa lata później "Hikari" oraz "Disparity" z 2022. Na najbliższej trasie OAA powinni pojawić się w naszym kraju ze świeżym albumem, który będzie zarazem pierwszym z udziałem nowego wokalisty, Joela Heywooda.

O mocny początek zadbają Amerykanie z Face Yourself, którzy szkołę deathcore'a z ery MySpace'a mieszają z własną wizją gatunku. Sprawdźcie ich zeszłoroczne EP-ki "Martyr" oraz "Fury" i stawiajcie się pod sceną Proximy od samego początku!

SIGNS OF THE SWARM
Support: ten56., Oceans Ate Alaska, Face Yourself
15.02.2027 / Warszawa, Proxima

źródło: Winiary Bookings

Subskrybuj to źródło RSS