Menu

SatchVai "The Sea Of Emotion"

"The Sea of Emotion" to debiutancki, wspólny album studyjny dwóch legendarnymi gitary – Joe Satrianiego i Steve'a Vaia, występujących pod szyldem SatchVai. Krążek ukazał się na rynku 6 listopada 2026 roku nakładem wytwórni Edel / earMUSIC.

Choć muzycy przyjaźnią się od ponad 50 lat (Satriani był nauczycielem gry na gitarze młodego Vaia), jest to ich pierwszy w historii pełnowymiarowy, wspólnie skomponowany album studyjny. Projekt narodził się w 2024 roku wraz z premierą entuzjastycznie przyjętego singla „The Sea of Emotion, Pt. 1”

Tracklista:

1.Mayhem
2.Bronco Freight Train
3.Dancing
4.The Feeling I Know
5.Zoot Suit Riot
6.Old Sins Have Long Shadows
7.I Wanna Play My Guitar
8.The Sea Of Emotion Pt. 1
9.The Sea Of Emotion Pt. 2
10.The Sea Of Emotion Pt. 3 Reflections On A Year And A

źródło: rockblog33.pl

Czytaj dalej...

MOTÖRHEAD „Orgasmatron" na 40-lecie premiery

Wydany w 1986 roku album „Orgasmatron" Motörhead nagrał w składzie: Lemmy, Phil Campbell, Würzel oraz Pete Gill. Płyta otworzyła nowy rozdział w historii zespołu, przesuwając brzmienie w stronę cięższych rejonów przy jednoczesnym zachowaniu agresji i surowej energii.

Sposób w jaki album „Orgasmatron" został wyprodukowany dla fanów był mocno kontrowersyjny i stał się przedmiotem wieloletniej dyskusji. Ale mimo wszystko zawierał kolekcję rewelacyjnych utworów, takich jak jak 'Orgasmatron', 'Deaf Forever' czy 'Built For Speed', które weszły na stałe do repertuaru koncertowego grupy. Było to połączenie hard rocka, heavy metalu i punk rocka, które nadało całości płyty odrębny charakter. Cztery dekady później „Orgasmatron" zajmuje miejsce szczególne w dyskografii Motörhead.

Z okazji 40-lecia premiery „Orgasmatron" przygotowano jubileuszową edycję tego wydawnictwa, która skupiła się nie tylko na samym albumie, ale i historii jego powstania. Oryginalne taśmy poddano remasteringowi oraz cięciu z połowiczną prędkością (half-speed mastering). Ponadto długoletni współpracownik zespołu, Cameron Webb, przygotował nowy miks i master albumu na podstawie oryginalnych ścieżek.

Cameron Webb o pracy nad nowym mixem:
„Uwielbiam oryginał za to, że jest dziki i nieco chaotyczny. Chciałem uszanować to, co stworzyli Jason Corsaro i Bill Laswell, zamiast po prostu próbować sprawić, by brzmiało to jak współczesny album heavymetalowy. Kiedy otworzyliśmy oryginalne, 24-ścieżkowe taśmy, wyraźnie można było usłyszeć, jak kreatywnie podeszli do brzmień, zwłaszcza bębnów. W tym nagraniu jest tak wiele charakteru i chciałem to zachować.".

Mając na uwadze oryginalny miks, Webb podejmując się zremiksowania materiału, brał również pod uwagę to, co mogliby chcieć usłyszeć Lemmy i Phil:
„Zarówno Lemmy, jak i Phil mówili, że nie podobał im się oryginalny miks, więc pomyślałem o tym, o co mogliby mnie poprosić, gdyby siedzieli obok mnie. Starałem się odwołać do tego, co wiedziałem o nich i ich podejściu do nagrywania - eksponując bas w jednym miejscu, precyzując gitary w innym - przy jednoczesnym zachowaniu szacunku dla tego, co już tam było. Celem nigdy nie było zastąpienie oryginału, ale wydobycie większej ilości tego, co znajdowało się w środku.".

Album w wersji zawiera:
Płyta z oryginalnym miksem i jubileuszowym, nowym masterem
Płyta z z nowym miksem Camerona Webba
Nagrania z prób w studio i inne wersje z nagrań z 1985 roku
Pełny zapis sesji dla BBC Radio 1 Friday Rock Show z 1986 roku
Jubileuszowe wydanie "Orgasmatron 40th Anniversary Edition" będzie dostępne w różnych wersjach:
LP deluxe z 3 płytami winylowymi i książeczką okładkową
2 CD deluxe
LP na przezroczystym fioletowym winylu z jubileuszowym masterem
TRACKLISTA (Format 3LP):

LP1 – 40TH ANNIVERSARY MASTER

Strona A:
1. Deaf Forever
2. Nothing Up My Sleeve
3. Ain't My Crime
4. Claw
5. Mean Machine

Strona B:
6 .Built For Speed
7. Ridin' With The Driver
8. Doctor Rock
9. Orgasmatron

LP2 – CAMERON WEBB 40TH ANNIVERSARY REMIX

Strona A:
1. Deaf Forever
2. Nothing Up My Sleeve
3. Ain't My Crime
4. Claw
5. Mean Machine

Strona B:
6. Built For Speed
7. Ridin' With The Driver
8. Doctor Rock
9. Orgasmatron

LP3 – REHEARSALS, OUTTAKES AND SESSIONS

Strona A:
1. Orgasmatron & On The Road (Studio Rehearsal - 1985)
2. Nothing up My Sleeve (Studio Outtake – 1985)
3. Doctor Rock & Ridin' With The Driver (Studio Rehearsal - 1985)

Strona B:
1. Claw (Alternate Version)
2. Mean Machine (Studio Outtake – 1985)
3. Killed By Death (BBC Radio 1 Friday Rock Show)
4. Orgasmatron (BBC Radio 1 Friday Rock Show)
5. Doctor Rock (BBC Radio 1 Friday Rock Show)
6. Deaf Forever (BBC Radio 1 Friday Rock Show)
7. Orgasmatron (Spoken Word) (BBC Radio 1 Friday Rock Show)

TRACKLISTA (WERSJA 2CD):

CD1 40TH ANNIVERSARY MASTER:

1. Deaf Forever
2. Nothing Up My Sleeve
3. Ain't My Crime
4. Claw
5. Mean Machine
6 Built For Speed
7. Ridin' With The Driver
8. Doctor Rock
9. Orgasmatron

OUTTAKES, REHEARSALS (1986)

10. Orgasmatron & On The Road (Studio Rehearsal - 1985)
11. Nothing up My Sleeve (Studio Outtake – 1985)
12. Doctor Rock & Ridin' With The Driver (Studio Rehearsal - 1985)
13. Claw (Alternate Version)
14. Mean Machine (Studio Outtake – 1985)

CD2 CAMERON WEBB 40TH ANNIVERSARY REMIX (2026)
1. Deaf Forever
2. Nothing Up My Sleeve
3. Ain't My Crime
4. Claw
5. Mean Machine
6. Built For Speed
7. Ridin' With The Driver
8. Doctor Rock
9. Orgasmatron

RADIO ONE FRIDAY ROCK SHOW (1986)
10. Killed By Death (BBC Radio 1 Friday Rock Show)
11. Orgasmatron (BBC Radio 1 Friday Rock Show)
12. Doctor Rock (BBC Radio 1 Friday Rock Show)
13. Deaf Forever (BBC Radio 1 Friday Rock Show)
14. Orgasmatron (Spoken Word) (BBC Radio 1 Friday Rock Show)

źródło: Filip Sarniak

Czytaj dalej...

Mötley Crüe – Too Fast For Love (45. rocznica wydania)

Mötley Crüe wydaje nakładem BMG nową, zremasterowaną edycję swojego legendarnego debiutanckiego albumu Too Fast for Love z okazji 45. rocznicy jego wydania.

Too Fast for Love, jeden z najlepszych debiutanckich albumów wszech czasów, był pierwszym wielkim albumem hardrockowym z Los Angeles w latach 80. Pomógł otworzyć drzwi do niezwykle płodnej hollywoodzkiej sceny rockowej tamtej dekady, a także zapoczątkował falę podpisywania kontraktów płytowych i naśladowców, która nastąpiła później.

Album został pierwotnie wydany własnym sumptem w listopadzie 1981 roku, w nakładzie zaledwie 900 egzemplarzy winylowych, przez należącą do zespołu wytwórnię Leathür Records. Too Fast for Love było prawdziwym manifestem niezależności i samodzielności.

Dzięki wybuchowej energii koncertów Crüe album szybko stał się poszukiwanym wydawnictwem undergroundowym. Niecałe sześć miesięcy później zespół podpisał kontrakt z Elektra Records.

W sierpniu 1982 roku ukazała się nowa wersja Too Fast for Love z przebudowaną listą utworów, nowym miksem i remasteringiem.

Pierwszy singiel, „Live Wire”, trafił do rozgłośni radiowych, a jego kultowy teledysk pojawił się w okresie niedawnego uruchomienia MTV. Dzięki temu wielu fanów hard rocka po raz pierwszy poznało Mötley Crüe.

Punkowa postawa zespołu, glamrockowa nonszalancja i wybuchowa obecność na scenie szybko wyróżniły go na tle innych wykonawców.

Too Fast for Love uzyskał status platynowej płyty w Stanach Zjednoczonych i złotej w Kanadzie. Był też pierwszym z wielu albumów zespołu, które znalazły się na listach przebojów. Dotarł do:

- 77. miejsca w Stanach Zjednoczonych,
- 17. miejsca na brytyjskiej liście Rock & Metal,
- 77. miejsca na szkockiej liście albumów,
- 95. miejsca na szwajcarskiej liście albumów.

Utwór otwierający album, „Live Wire”, od 45 lat stanowi jeden z filarów koncertowego repertuaru zespołu. Dzięki wykorzystaniu go w dynamicznych, pełnych energii grach wideo, programach telewizyjnych, filmach i reklamach zyskał również nowych słuchaczy.

Na niedawnej trasie koncertowej zespołu znalazły się także utwory „Too Fast for Love” i „Take Me to the Top”, co dowodzi, że fani wciąż darzą ten album ogromnym uczuciem.

Brudna, pełna furii energia tych utworów kontrastuje z bardziej refleksyjnymi kompozycjami „On with the Show”, „Starry Eyes” i „Merry-Go-Round”. Pokazuje to szeroki zakres możliwości kompozytorskich zespołu.

źródło: BMG

Czytaj dalej...

"Perfecth" nowy album QUEENS OF THE STONE AGE

Queens of the Stone Age od zawsze pozostają wyjątkowo magnetycznym zespołem. Nie chodzi tylko o brzmienie, ale także o ich ducha. Są prowokacyjni: nie boją się zagłębiać w to, co mroczne, seksualne, surrealistyczne i absurdalne. To sztuka, która w równym stopniu jest agresywna i uwodzicielska, a nigdy nie było to bardziej widoczne niż na nowym albumie zespołu, Perfecth, za którego produkcję odpowiadają Josh Homme i basista Michael Shuman.

Kintsugi — japońska sztuka naprawiania potłuczonej ceramiki poprzez wypełnianie pęknięć złotem — zakłada, że to, co zostało rozbite, dzięki naprawie staje się piękniejsze, nic nie tracąc ze swoich walorów. Właśnie w tym duchu powstał album Perfecth. To płyta, która mogła powstać tylko teraz, dzięki temu, że Homme, Troy Van Leeuwen, Michael Shuman, Dean Fertita i Jon Theodore jako zespół wykonali znaczący krok w swoim rozwoju i osiągnęli wypracowaną z trudem klarowność. Dziewięć utworów opisuje różne formy miłości: do rodziny, przyjaciół oraz innych osób, zarówno tych ważnych, jak i mniej istotnych. Miłość, która łamie serce tak bardzo, że ledwo pozwala przetrwać, i miłość, która pomaga stanąć na nogi i na nowo się odbudować.

Muzyka powstała podczas sesji nagrywanych w miejscach od Nowego Orleanu po Los Angeles. Jest odważna i nieograniczona, nastrojowa i złowroga, łagodna i osobliwa. Queens of the Stone Age zdołali tu zebrać różnorodne elementy z całej swojej dotychczasowej twórczości. „Każdy utwór brzmi tak, jakby pochodził z innego świata” — mówi Homme. „I właśnie o to chodzi, ponieważ próbujemy połączyć wszystkie te emocje związane z miłością, pożądaniem, głupotą i pewnego rodzaju mądrością, która przychodzi w darze wraz z tym wszystkim”.

Album nosi tytuł Perfecth, ponieważ słowo „perfect” nigdy nie było szczere. Dlatego Homme zmienił pisownię tego słowa na „perfecth” – bardziej odpowiednią dla terminu, który od początku wydawał się nie do końca właściwy. „Nic na tym świecie nie jest idealne, ale wszystko wydaje się być »perfecth«” — wyjaśnia. „I ten tytuł jest zabawny, kiedy jesteś wśród innych, ale już nie jest taki zabawny, kiedy jesteś sam i zdajesz sobie sprawę z tego, jak niedoskonałe jest wszystko”.

Perfecth to dziewiąta płyta zespołu, który nie musi już niczego udowadniać, ale wciąż ma wiele do powiedzenia.

Tracklista:

1.It’s Only Love

2.Insignificant Other

3. Where the Goth Girls At?

4.Mono

5.From The Cliff

6.Sunday

7.Easy Street

8.Phantom Limb

9.Run Away From the Mob

źródło: sonicrecords.pl

Czytaj dalej...

Młot Na Czarownice “W Sidłach Złudzeń”

Klasyczny heavy metal i to jeszcze taki który trzyma poziom to rzadkość, więc Młot Na Czarownice to prawdziwa perła w koronie polskiej muzyki. Polecam tę nową płytę zespołu i gwarantuję duże zaskoczenie.

Młot Na Czarownice to zespół z Pionek grający klasyczny heavy metal. Swoje pierwsze tchnienie wydał w 2012 roku na scenie MOK w Pionkach. W 2015 roku ukazała się ich pierwsza płyta „Popioły Wiar", która doczekała się reedycji w 2023 roku dzięki Ossuary Records.

Choć nie jest to koncept album, płyta „W Sidłach Złudzeń" skupia utwory opowiadające o skłonnościach człowieka do ulegania iluzjom. Warstwa liryczna porusza tematy od alkoholizmu ('Bożek Opój'), przez wiarę w zjawiska nadprzyrodzone ('De Non Existentia Dei') i zabobony ('Prawa Ręka Zbawcy'), po manipulację emocjonalną ('W Sidłach Złudzeń', 'Lilith').

"W Sidłach Złudzeń":
1. Amanita Muscaria
2. Prawa Ręka Zbawcy
3. W Sidłach Złudzeń
4. De Non Existentia Dei
5. Nawałnice Klątw
6. Lilith
7. Bożek Opój
8. Mgła
9. Pustkowia Tworów Mglistych
10. Tęsknota

Młot Na Czarownice:
Dawid „Dejff" Siwecki – wokal
Krzysztof Kuśmierz – gitara
Dominik Niemirski – bas
Michał Michalczewski – gitara
Paweł Wilcan – instrumenty klawiszowe
Tomasz Śwital – perkusja

źródło: Filip Sarniak

Czytaj dalej...

BLACKWATER KINGDOM „Tephra"

6 listopada nakładem OSKAR Records ukaże się „Tephra" – debiutancki album brytyjskiego zespołu Blackwater Kingdom, który łączy energię nowoczesnego metalu z rozbudowanymi strukturami, melodyjnymi wokalami i gęstą, atmosferyczną warstwą dźwiękową.

Jeśli Disturbed i Five Finger Death Punch spotkaliby się z bardziej progresywnym podejściem do komponowania, efektem mogłoby być właśnie brzmienie Blackwater Kingdom. Zespół stawia na ciężkie, wyraziste riffy i chwytliwe melodie, jednocześnie rozwijając swoje utwory poprzez dynamiczne zmiany nastroju, wielowarstwowe aranżacje i umiejętne budowanie napięcia.

Album zapowiadają już dwa single – „Icarus" i „Wasteland". To dobry punkt wyjścia do poznania zespołu, który może zainteresować zarówno fanów współczesnego metalu, jak i słuchaczy poszukujących w ciężkiej muzyce większej przestrzeni, atmosfery i progresywnych rozwiązań.

źródło: OSKAR Records

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS