Menu

październik 2023

NOWA PŁYTA LECHA JANERKI PT. "GIPSOWY ODLEW FALSYFIKATU". PREMIERA JUŻ 17 LISTOPADA

Prawdziwy rebeliant na polskiej scenie muzycznej. Od ponad czterech dekad pozostaje niezależnym artystą, żyjącym z dala od wielkomiejskiego zgiełku. Nie przeszkodziło mu to stać się bacznym obserwatorem codzienności, zarażać nas cudowną ironią, nie tracąc przy tym powagi, a jednocześnie bawiąc się z nami słowem i formą. Ten niepowtarzalny artysta to Lech Janerka, który już 17 listopada uraczy nas swoją nową płytą pt. „Gipsowy odlew falsyfikatu", na którą czekaliśmy jedyne 18 lat. Przedsmak wydawnictwa to utwór „Dupa jak sofa", którego premiera będzie mieć miejsce 24 października. Powiedzieć, że to będzie wielka muzyczna uczta, to tak, jakby nic nie powiedzieć.


Tracklista:

1.Omm

2.Chyba

3.I moll

4.Maj

5.Zabawawa

6.Dupa jak sofa

7.Wanna na Wawelu

8.Pora na zło

9.Lewituj

10. Nie śpię, śpię i nie śpię

źródło: Mystic Production
Czytaj dalej...

Lady Gaga, Elton John i Paul McCartney gościnnie na nowej płycie The Rolling Stones !

Na płycie znajduje się łącznie 12 utworów. Wśród nich otwierający „Hackney Diamonds” singiel „Angry”, który poznaliśmy 6 września.

Nieodżałowany Charlie Watts pojawia się w dwóch utworach – „Mess It Up” oraz „Live By The Sword”. Na tym drugim kawałku usłyszymy także Billa Wymana – dawnego basistę The Rolling Stones oraz Eltona Johna na pianinie. Sir Elton pojawia się również w utworze „Get Close”.
„Sweet Sounds of Heaven” z gościnnym wokalem Lady Gagi oraz pianinem i klawiszami Stevie’ego Wondera z pewnością będzie jednym z najbardziej wyczekiwanych utworów na płycie.
Fani nie mogą się doczekać również „Bite My Head Off”, gdzie na basie gra Paul McCartney.

Pełna tracklista „Hackney Diamonds”:
1. ANGRY
2. GET CLOSE (with Elton John)
3. DEPENDING ON YOU
4. BITE MY HEAD OFF (with Paul McCartney)
5. WHOLE WIDE WORLD
6. DREAMY SKIES
7. MESS IT UP
8. LIVE BY THE SWORD (with Elton John & Bill Wyman)
9. DRIVING ME TOO HARD
10. TELL ME STRAIGHT
11. SWEET SOUNDS OF HEAVEN (with Lady Gaga & Stevie Wonder)
12. ROLLING STONE BLUES

Nagrania odbyły się w wielu miejscach na całym świecie: Henson Recording Studios w Los Angeles, Metropolis Studios w Londynie, Sanctuary Studios w Nassau na Bahamach oraz w nowojorskich Eletric Lady Studios i The Hit Factory/Germano Studios.
W ubiegłym tygodniu The Rolling Stones ogłosili premierę albumu „Hackney Diamonds” podczas konferencji w Hackney Empire we wschodnim Londynie. Spotkanie poprowadził Jimmy Fallon. Transmisja była połączona ze światową premierą klipu „Angry” z Sydney Sweeney w roli głównej. Wideo z gwiazdą „Euforii” zgromadziło już ponad 14 milionów wyświetleń:

Album to pierwszy premierowy materiał studyjny Stonesów od czasu wydanego w 2005 „A Bigger Bang”. Od tego czasu zespół nieustannie bił rekordy w dziedzinie liczby sprzedanych biletów na koncerty. W 2016 grupa wydała nagrodzony Grammy album „Blue & Lonesome”, na który trafiły znakomite wersje bluesowych standardów, które pomogły stworzyć brzmienie The Rolling Stones. Album trafił na szczyty list sprzedaży na całym świecie. W ubiegłym roku muzycy wystąpili dla europejskiej publiczności – trasa Sixty przyciągnęła niemal ćwierć miliona osób.

„Hackney Diamonds” to pierwsza współpraca The Rolling Stones (obecnie w składzie Mick Jagger, Keith Richards, Ronnie Wood) z urodzonym w Nowym Jorku producentem i muzykiem Andrew Wattem. W 2021 roku Watt otrzymał Grammy w kategorii Producent roku. Na koncie ma współpracę z takimi gigantami jak Pearl Jam, Iggy Pop i Elton John.
THE ROLLING STONES – „HACKNEY DIAMONDS” – PREMIERA 20 PAŹDZIERNIKA 2023

źródło: Universal Music
Czytaj dalej...

Prezent od zespołu Soft Machine!

W czerwcu ukazał się nowy, studyjny album Soft Machine zatytułowany „Other Doors". Jeden z utworów z tej płyty, „The Visitor at the Window" został właśnie zremiksowany w formacie Dolby Atmos Surround Sound przez Garry'ego Judda. Zespół udostępnia ten remiks całkowicie za darmo. Utwór można pobrać w oficjalnym sklepie Soft Machine: https://www.softmachine.org/store

Przypomnijmy, legendarny brytyjski zespół rockowy Soft Machine wystąpi w Polsce na czterech koncertach w ramach trasy „Other Doors Tour". Zespół, którego historia sięga lat 60. XX wieku, był znany ze swojego eksperymentalnego podejścia do muzyki, łącząc rock, jazz, progresywny rock i elementy awangardowe. Dzieląc scenę z Pink Floyd Syda Barretta i Jimi Hendrix Experience, był jedną z najbardziej znanych europejskich grup „fusion", która miała istotny wpływ na rozwój muzyki progresywnej oraz jazz-rockowej. W czerwcu 2023 roku ukazał się ich najnowszy album „Other Doors".

ART MUZA
zaprasza:

SOFT MACHINE „Other Doors" Tour:

23.11.2023 Katowice, Kino Teatr Rialto g. 19.00
24.11.2023, Warszawa, Klub Hybrydy g. 19.00
25.11.2023, Bydgoszcz, Klub Kuźnia g. 19.00
26.11.2023, Poznań Centrum Kultury Zamek, g. 19.00

Bilety:
przedsprzedaż 169 zł
w dniu koncertu 189 zł


źródło: Art Muza / Kuźnia Bydgoszcz
Czytaj dalej...

Zespół Trupa Trupa w Warszawie - 28.10 Hydrozagadka

Trupa Trupa zagra w Warszawie w sobotę 28 października w klubie Hydrozagadka. Będzie to pierwszy koncert zespołu w stolicy od czterech lat!

„Trupa Trupa chcą stawić czoła złu. To bardzo silna grupa” - mówił o nich Iggy Pop na antenie BBC Radio 6 Music.
Do fanów post punkowo- psychodelicznego zespołu z Gdańska należy też Henry Rollins. Trupa Trupa to Grzegorz Kwiatkowski, Tomek Pawluczuk i Wojtek Juchniewicz. W 2015 roku w brytyjskiej wytwórni Blue Tapes and X-Ray Records ukazał się album „Headache”. Rok później zremasterowana wersja „Headache” została wydana przez francuski label Ici d’ailleurs. Niedawno w całości ten materiał zespół zaprezentował na katowickim Off Festivalu. Tytułowy utwór z płyty trafił też na ścieżkę dźwiękową filmu „Zielona granica” Agnieszki Holland.

Kolejne płyty grupy także trafiały na zachodnie rynki . Ostatni z nich „B Flat A” grupa z Trójmiasta promowała podczas trasy koncertowej, która objęła Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię, Francję, Holandię, Szwajcarię, Niemcy, Czechy i Polskę.Trupa Trupa wystąpiła też do tej pory m.in. na Desert Daze Festival, Rockaway Beach Festival, SXSW, Primavera Sound i Iceland Airwaves. Zespół wziął również udział w sesji NPR Tiny Desk i sesji BBC Radio 6 Music.

„Post-punkowe tony i ścierające się rytmy,, które przypominają Joy Division, Can i Sonic Youth” - pisał o ich muzyce recenzent amerykańskiego Rolling Stone.
”Zderzenie słodyczy Beatlesów z gwałtownością Public Image Limited.” - dodawał krytyk brytyjskiego „The Times”.
Prestiżowy Pitchfork przychylnie zrecenzował aż trzy krążki Polaków uznając, że „Trupa Trupa wnosi poezję i subtelność do psychodelicznego rocka.”


bilety ➜ biletomat / eventim / going
https://www.biletomat.pl/bilety/trupa-trupa-warszawa-14231/

Trupa Trupa „Thrill”
https://youtu.be/BjGMRwUsnMQ?si=5QnPwuhvy1pQkpf2

Trupa Trupa „Dream About”
https://youtu.be/lA0mUtUIWSM?si=TD9VYXRh93KfxV4x

źródło: managament
Czytaj dalej...

Eddie Mulder prezentuje nowy krążek "To The Centre"!

Najnowszy album Eddiego Muldera pod tytułem "To The Centre", to urzekająca podróż przez sfery muzycznej ekspresji. To także wyprawa do centrum umysłu, duszy i serca, którą na pewno każdy wielokrotnie przemierza w ciągu swojego życia. Jak sugerować może tytuł, album wydaje się być osobistym zapisem podróży pełnej doświadczeń, jednocześnie będąc muzycznym portretem, którego esencją jest charakterystyczny styl i kunszt Muldera.

źródło: OSKAR Records
Czytaj dalej...

Dr Misio jest „Chory na Polskę"

Dr Misio wstrzela się w naszą rzeczywistość z nowym materiałem. Płyta „Chory na Polskę" z jednej strony opowiada o wszystkim, co w kraju nad Wisłą niezmienne i monotonne, o skrajnościach, o tym co nas tutaj boli, z czym się nie zgadzamy, o naszej miłości do Polski. Jednym słowem podmiot liryczny miota się w polskiej rzeczywistości. Ale z drugiej strony znowu próbuje zmierzyć się ze swoimi lękami i strachami. Funduje nam kolejną misiową, psychoanalityczną terapię.

A muzycznie? Album „Chory na Polskę" to totalny miks gatunków – rock, punk, elektro, zimna fala, techno, dance czy nawet pop. Ale w tym eklektyzmie Dr Misio nie traci nic ze swego charakterystycznego stylu – brudnego, energetycznego, szorstkiego i nostalgicznie melodycznego.

 Album „Chory na Polskę" do sklepów muzycznych oraz na platformy streamingowe trafi już 10. listopada. Specjalnie dla fanów jest dostępny w preorderze z autografami członków zespołu. Album CD składa się z 13 utworów – o 3 utwory więcej niż jego wersja streamingowa - jako ukłon z stronę fanów nośników fizycznych i analogowego grania.

Specjalna edycja winylowa wjedzie na sklepowe półki jeszcze tej jesieni.


Tracklista:

01. Chory na Polskę

02. Dziewczyna Śmierć

03. Wielkie żarcie

04. Znikam

05. Sztandar

06. Moja wina

07. Prawda

08. Wbrew i wobec

09. Wędrowiec

10. Te same miejsca

11. Bezczas

12. Zaraza

13. Miliard nowych Polsk feat. SPN

źrodło: Agora Muzyka
Czytaj dalej...

The Vaccines: nowy singiel „Sometimes, I Swear"!

Zespół The Vaccines zaprezentował utwór „Sometimes, I Swear", najnowszy singiel z nadchodzącego albumu „Pick-Up Full of Pink Carnations", który ukaże się 12 stycznia. „Podobnie jak wiele innych piosenek, „Sometimes, I Swear" powstało, gdy Tim i ja siedzieliśmy na mojej sofie w Londynie" – mówi wokalista Justin Young. „Nie ma wielu miejsc na świecie, w których czuję się tak spokojnie, jak we własnym domu, ale nawet będąc tam, nieustannie kwestionuję swoje miejsce na świecie. Myślę, że wrodzona ludzka potrzeba bycia częścią czegoś – łączenia się ze sobą w społeczności – jest tym, co popycha nas do przodu i pomaga odnaleźć sens. To coś, z czym wielu z nas zmaga się na co dzień, ale mam nadzieję, że kiedy ludzie usłyszą tę piosenkę, poczują się mniej osamotnieni w tej walce". „Sometimes, I Swear" to następca singla „Heartbreak Kid", który Guitar World okrzyknął „wszystkim, czego można oczekiwać od piosenki The Vaccines: chwytliwym refrenem, chwytliwymi melodiami i świetnymi zagrywkami gitarowymi".

Wyprodukowany przez Andrew Wellsa (Halsey, Phoebe Bridgers) album jest kwintesencją gitarowego popu inspirowanego latami 60. przefiltrowanego przez nową falę, czyli tego, co The Vaccines robią najlepiej. Tytuł albumu nawiązuje do tekstu utworu Dona McLeana „American Pie", piosenki, która dla Younga trafnie opisuje „amerykański sen". Po przeprowadzce do Los Angeles Young był zmuszony stawić czoła rozczarowaniu, które pojawia się, gdy oczekiwania, marzenia i rzeczywistość nie do końca się pokrywają. Choć „Pick-Up Full of

Pink Carnations" to album o pogodzeniu się z tą stratą, jest też przepełniony wdzięcznością za ukochanych ludzi i miejsca.

Zespół The Vaccines powstał w 2010 roku w zachodnim Londynie. Wydali pięć albumów, które trafiły do Top 5 listy sprzedaży w Wielkiej Brytanii, w tym debiutancki album „What Did You Notice from the Vaccines?", który uzyskał status Platynowej Płyty i był najlepiej sprzedającym się debiutanckim albumem w kraju w 2011 roku. Zespół wyrobił sobie markę występując na żywo na głównych scenach w Glastonbury, Lollapalooza i Coachella, a także koncertując z The Rolling Stones, Arctic Monkeys, Red Hot Chili Peppers i Muse. Zdobyli szerokie uznanie krytyków, a NME nazwało ich „zespołem wciąż w doskonałej formie, pełnym pomysłów, inwencji i – co najważniejsze – z talentem do pisania świetnych piosenek".

The Vaccines tworzą: Justin Young (wokal, gitara), Árni Árnason (bas, wokal), Timothy Lanham (gitara, klawisze, wokal) i Yoann Intonti (perkusja). Album "Pick-Up Full of Pink Carnations" został nagrany w domowym studiu producenta Andrew Wellsa w Los Angeles, a miksem zajął się Dave Fridmann (Tame Impala, The Flaming Lips).


Lista utworów „Pick-Up Full of Pink Carnations":

1. Sometimes, I Swear
2. Heartbreak Kid
3. Lunar Eclipse
4. Discount De Kooning (Last One Standing)
5. Primitive Man
6. Sunkissed
7. Another Nightmare
8. Love To Walk Away
9. The Dreamer
10. Anonymous in Los Feliz


Tuż po premierze nowego albumu The Vaccines wyruszą w trasę koncertową w ramach której, 23 stycznia, zagrają w warszawskim klubie Progresja.


źródło: MYSTIC PRODUCTION
Czytaj dalej...

41. Rawa Blues Fest. Katowice "Spodek" 7.10.2023 r. autor: Victor czura

Guitar Attack!!! tak najkrócej można by podsumować charakter 41. edycji festiwalu Rawa Blues, której kolejna odsłona odbyła się w sobotę 7 października 2023 roku w Katowicach. Od razu podkreślam wybitnie subiektywny fakt, że taka koncentracja gitar na jednej scenie była dla mnie jak senne marzenie, i już po garderobie uczestników można było zauważyć iż niejeden vintygowy fan Hendrixa, Zeppelinów, Ray Vaughana czy nawet Jacka White, preferujący blues-rockowe tony stanął z własnej i nieprzymuszonej woli u drzwi katowickiego "Spodka", bo nie często się zdarza tak mocna armada pod jednym dachem. Philip Sayce, Albert Cummings oraz Troy Redfern sprawdzili się znakomicie w przeciwieństwie do "inżynierów" dźwięku odpowiedzialnych za zadowolenie po obu stronach sceny. Niedosyt a nawet oburzenie wyrażane przez Internautów usterkujących niefrasobliwość firmy FOTIS Music jest jak najbardziej uzasadniona, bo jakościowo bliżej im było do koncertu Eleni niż Beyonce, więc od dźwiękowej strony Rawa wymaga koniecznej odnowy i nie jest to bynajmiej wina obiektu jak często czytamy w usprawiedliwieniach. Przy okazji ewentualnego remontu (wymiany) zgłaszam posłuchany wniosek formalny, aby ramówka Rawy Blues została skrócona z 9 do 6 godzin np. start o godz. 17 - a koniec o 23, co daje nam wystarczającą dawkę muzyki jak na jeden dzień. Jak sugerowali spotkani weterani cyt. "lepiej wyjść z festiwalu na głodzie niż zajechanym jak koń po westernie". No i to chyba tyle tytułem pilnej modernizacji jeśli oczywiście kapitule festiwalu zależy na utrzymaniu statusu festiwalowego lidera, zwłaszcza w szeregach społeczności wiernej idei, która potrafi znieść i wybaczyć wiele powtarzających się niedociągnięć. Na początek trzeba zatrudnić zagranicznego akustyka np. z Czech, który nie zrobi z Boogie Boys Iron Maiden bo prywatnie preferuje metal. Sam nie raz zmagałem się z gminnym podejściem firm nagłośniających do jazzu czy bluesa , wyedukowanych na festynach, gdzie przeważnie gwiazdą jest Big Cyc na zmianę z Bayer Fulem i trzeba było zmieniać ekipę, bo dla akustyka Dżem to ta sama estetyka co Rammstein. Do października 2024 r. jest trochę czasu więc zostawmy sprawy techniczno-dźwiękowe decyzji Organizatora, bo pora wyartykułować pochwały w zakresie jakości zaproszonych gości i jeśli miałbym postawić na podium własnych preferencji bohaterów wieczoru to gitarowa trójca czyli SAYCE / CUMMINGS / REDFERN bezapelacyjnie była znakomita!!! Dla mnie ci właśnie artyści stanowili absolutną strefę medalową, ale też byłbym niesprawiedliwy gdybym nie wspomniał iz na równoprawne złoto zasłużyli nasi specjaliści od rozrywki czyli grupa Boogie Boys, dowodzony przez Bartka Szopińskiego. Ich program promujący album "Full Speed No Brakes" został tym razem rozbudowany o świetną sekcję dętą więc zagrali bardzo żywiołowy i RNR set. Wzniecony ogień na scenie miał oczywiście bezpośrednie przełożenie na sprzedaż płyt, gdzie panowie odnotowali chyba rekord marketingowy wieczoru. Wystarczy powiedzieć że najnowszy album zniknął błyskawicznie ze stoiska i niestety nie wystarczyło go dla wszystkich oczekujących w długiej kolejce. Niemniej z płytą czy bez, adoracja Boysów trwała bardzo długo podczas której wykonano milion zdjęć, rozdano mnóstwo autografów, wymieniono miliard uśmiechów i przytulasów, tudzież innych gestów serdeczności co było bardzo radującym obrazkiem, że w końcu mamy towar eksportowy na poziomie światowym odklejony repertuarowo od martyrologii Nalepy i wszelkich innych dołujących memoriałów. Oceniając wykonawców zagranicznych skupię swoją uwagę tylko na tych Artystach, którzy mi podgrzali krew w aorcie i pierwszym takim absolutnym headlinerem sobotniej gali był Philip Sayce!!!⚡❤? Czekałem na niego jak Mojżesz na wytyczne z nieba, bo od dnia ukazania się albumu "Peace Machine" regularnie kupuję wszystko co jest sygnowane jego nazwiskiem. Facet grał ponad godzinę rzeźbiąc na gryfie takie frazy, że Hendrix i Ray Vaughan mogliby mu pozazdrościć techniki i inwencji. Jak wiadomo formuła super tria nigdy nie oszczędza lidera, bo trzeba atakować struny z ściekłością grzechotnika diamentowego aby dynamika koncertu nie siadła po pierwszym kawałku i na tym polu Philip nie pozostawił żadnych złudzeń że jest absolutnym królem. Jego koncert sprawił, że Rawa Blues odrodziła się na nowo i tak już było do końca zagranego programu po którym chętnie powędrował na stoisko płytowe i tam integrował się ze społecznością festiwalową do ostatniego zadowolonego. Tu ilością okazanej serdeczności i cierpliwości mógł konkurować tylko z Boogie Boysami, co jest wymiernym weryfikatorem wartości zagranego koncertu, bo gdyby się nie podobało to by nie stali w kolejce jak po bułki w komunie kosztem koncertu następnego wykonawcy. Swoją drogą to dawno nie spotkałem takiego artysty jak Philip, który byłby tak nieprawdopodobnie empatyczny, cierpliwy i nad wyraz życzliwy nawet wobec tak niedorzecznej propozycji jak barter na jeansowe katany, którą zaproponował mu jeden z nawiedzonych fanów. Jednym słowem Mistrz w każdym calu! To piorunująco dobre wrażenie wypracowane przez Philipa utrzymał Albert Cummings z fenomenalną sekcją rytmiczną Johnny Griparic-bas (Walter Trout, Slash) + Warren Grant-perkusja (Teksańczyk, absolwent Berklee College of Music w Bostonie). Występ Alberta można pozycjonować na równi z Kanadyjczykiem choć nie brakowało też zakulisowych głosów, że to właśnie Albert był najlepszy. Tak czy siak oba zespoły reprezentowały najwyższy światowy poziom i słuchanie ich sprawiło, że wiara w błękitne tony doposażone rockową motoryką wzmocniła przekonanie, że Blues sobie w przyszłości poradzi ze smartfonami i durnymi jak Biber aplikacjami. Warto więc w przyszłości forsować ten profil na Rawie chociażby ze względu na rockowy gabaryt "Spodka", który domaga się riffów ala SRV czy ABB. W przypadku koncertu Alberta Cummingsa na oddzielną pochwałę zasługuje jego dobosz Warren Grant, który był najbardziej ekspresyjną postacią bieżącej edycji Rawy gdyż tak wywijał na perkusji, że można mu tylko pozazdrościć wigoru bo wydawał się niezmordowany. Jednym słowem cały zespół zrobił genialny background dla kolejnego gitarzysty którym był Troy Redfern z Wielkiej Brytanii no i tu dochodzimy do dylematu czasowego, który niestety nie pomógł finaliście, bo koncert Troya rozpoczął się za późno i uważam, że potencjał artysty został zmarnowany. Troy zasługiwał na prime time ot chociażby w miejsce rodaków z tria Restless. A tak granie po godz. 23 spowodowało zauważalne uszczuplenie widowni, choć ci co dotrwali pod sceną do końca występu nie mieli powodów do narzekań, bo Troy wniósł na scenę autorskie dźwięki i huraganowy atak gitarowy. Jego partie zagrane slidem na zelektryfikowanej gitarze dobro mogły podobać się zarówno fanom Erica Sardinasa jak i Johnny Wintera, a to już zdecydowanie wyższa sfera wtajemniczenia. Troy przywiózł do Katowic znakomitych muzyków, a to z kolei miało przełożenie na satysfakcję widowni, która bardzo żywo reagowała na każdą zagraną przez muzyka frazę. Wyglądał rebeliancko niczym kapitan Jack Sparrow więc obiektywy go od razu pokochały.
Generalnie 41. edycja Rawa Blues Fest. przebiegła w bardzo przyjaznej atmosferze i oprócz wywiezionych wrażeń muzyczno-towarzyskich można było się też obkupić w unikatowe płyty jak np. CD Johnny A. którego dwa albumy złowiłem w na jednym ze stoisk antykwarycznych. Swoją drogą Johnny A. mógłby pojawić się na Rawie z The Yarbirds lub swoim zespołem. Cóż, Blues to wciąż ponadpokoleniowy język prawdy scalający swoich wyznawców w zgodną rodzinę i generujący pozytywne doznania w całym spektrum jego siły rażenia, a to w dzisiejszych czasach są wartości nie do przecenienia. Warto o tym pamiętać adresując kolejną 42. edycję festiwalu do najwierniejszych, a są przecież w szeregach tej błękitnej społeczności też tacy kozacy, którzy pamiętają 1. edycję Rawy. Na pożegnanie dyrektor Ireneusz Dudek zapowiedział przyszłoroczną edycję wyznaczając oficjalną datę na 5 października 2024 r., obiecując w obecności red. Jana Chojnackiego zwrot akcji w doborze wykonawców. Roszczeniowo typuję że być może zagości w Katowicach teksańska frakcja, której brakuje na Rawie, bo któż z nas oparł by się takim propozycjom jak: Tedeschi Trucks Band, Gary Clark Jr., Widespread Panic, The Wood Brothers, Blackberry Smoke, Billy Gibbons, Ted Nugent, etc. Myślę że pojawienie się braci Robinson scaliło by też pod sceną nie tylko liczną rzeszę fanów The Black Crowes, ale na bank przybyły by też te roczniki, które nie mogą doczekać się w polskiej przestrzeni festiwalowej Robina Trowera czy Manfreda Manna. Zbierając losowo opinie wśród obecnych na 41. Rawie (znajomych i nieznajomych), generalnie przeważało zadowolenie choć niejednokrotnie warunkowane było ono wspomnianymi problemami technicznymi (nagłośnienie) to jednak postanowienie powrotu w przyszłym roku przeważało wśród beneficjentów i tego się trzymajmy na chwałę Bluesa.
spec. podziękowania dla:
Marek Jakubowski, Troy Refern, Sebastian Płatek, Hans Brumer?
Czytaj dalej...

Listopadowy Metal Hammer od dziś dostępny!

Najnowsze wydanie magazynu Metal Hammer właśnie trafiło do tradycyjnych punktów sprzedaży. Gwiazdą wydania jest tym razem formacja Within Temptation. Jednak to zespół TSA MNKWL przykuł szczególną uwagę redaktora naczelnego. Jak we wstępniaku tłumaczy: „Kiedy w 2004 roku odwiedziłem zespół TSA w studiu w podwarszawskim Piasecznie, nie spodziewałem się, że 'Proceder' - płyta, którą wówczas nagrywali – pozostanie jedynym studyjnym materiałem zespołu przez kolejnych 20 lat. Życie napisało jednak taki a nie inny scenariusz i dlatego bardzo się ucieszyłem gdy w moje ręce trafiła niedawno nowa studyjna płyta oznaczona charakterystycznym logo TSA. I naprawdę nie ma dla mnie wielkiego znaczenia, że tuż obok tego logo widnieje dopisek: MNKWL, bo kompozycje, które znalazły się na albumie „Niezwyciężony", to wspaniała kontynuacja tradycji TSA."

Ponadto w nowym wydaniu przeczytacie m.in. o: Kvelertak, Staind, Popiór, Duff Mckagan, Type O Negative, Mayhem, Dying Fetus, Grzegorzu Kupczyku, Prong, Frontside, Incantation, Atan, Cryptopsy, Soft Machine. Tradycyjnie, nie zabrakło naszych stałych rubryk. Polecamy!


źródło: Metal Mind Productions
Czytaj dalej...

Uroczysta premiera „Hackney Diamonds” The Rolling Stones w Warszawie !

W dniu premiery albumu „Hackney Diamonds”, 20 października, w godzinach od 17:00 do 20:00, zapraszamy wszystkich fanów The Rolling Stones pod Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, gdzie będzie czekał na Was czerwony angielski piętrowy autobus.

W środku będzie można posłuchać „Hackney Diamonds” i przejechać się w angielskim stylu ulicami Warszawy. Przewidujemy dwie przejażdżki ulicami wokół Pałacu Kultury – o 17:30 i 18:30. Nie możecie tego przegapić! Na miejscu będą na Was czekały konkursy z wyjątkowymi nagrodami.
? Kiedy: Piątek 20.10.2023, godz. 17:00-20:00.
? Gdzie: Warszawa, Plac pod PKiN; wejście od strony Alei Jerozolimskich, w pobliżu wejścia do Kinoteki.
? Wejście: ZA DARMO.
?️ Wydarzenie objęte Patronatem Antyradia.

źródło: Universal Music
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS